Z kronikarskiego obowiązku wspomnieć należy, że nasza ekipa była także obecna na Avangardzie 2011 nazwanej Avangardą 007. Impreza jak zwykle udana, tym razem w innym budynku. Zabrakło przeciągów i, obowiązkowej na każdej Avie, burzy. Do zobaczenia za rok!
Nie mogę nie skomentować, chociaż to już długo po czasie: burza, a raczej oberwanie chmury/potop było przed Avangardą, ale wystarczyła na 4 dni :)
OdpowiedzUsuń